piątek, 6 października 2017

ŁÓDZKIE MURALE Vol.5: SERCE ADAMA


Ten mural widziałam wcześniej w Internecie i tak mnie zafascynował, że pojechaliśmy specjalnie, żeby go zobaczyć. Znajduje się na ścianie Auli Północnej Centrum Kliniczno-Dydaktycznego Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Pomorskiej 251. Raczej nie dociera do niego wielu turystów, gdyż jest usytuowany z daleka od ul. Piotrkowskiej i znajdujących się nieopodal atrakcji. A szkoda, bo dzieło naprawdę jest niesamowite.  
Dla fanów sztuki natychmiast oczywiste jest bardzo czytelne nawiązanie do słynnego fresku Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie. Tyle, że „stworzenie” zostało osadzone w bardziej racjonalnych ramach- mamy helisę DNA oraz wzory związków chemicznych [chyba kwas dezoksyrybonukleinowy], a człowiek ma wyeksponowany układ krwionośny. Bardzo podoba mi się takie podejście do tematu :-) Moim zdaniem racjonalna wymowa muralu pasuje też fantastycznie do miejsca, gdzie się znajduje. Jest to Centrum Kliniczno-Dydaktyczne wspomnianego wcześniej UM- jest tam szpital, ale również kampus akademicki i miejsce nauki przyszłych lakarzy/ek i naukowców/czyń.
Autorem jest absolwent łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych Piotr Chrzanowski wraz z Wojciechem Żyznowskim, Alanem Osieckim i Macieje Maślanką. Wg jego słów „To zetknięcie mistycyzmu ze światem nauki – Bóg tworzy człowieka, a człowiek odkrywa DNA, naukę, mamy tutaj pewną spójność – mówi.” Jak widać moja interpretacja jest nieco inna :-)



12 komentarzy:

  1. Aj, jaka radość, moja Łódź! Dziękuję, że o niej piszesz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łódź jest moim najnowszym odkryciem- uwielbiam!

      Usuń
  2. Wcale się nie dziwię, że pojechaliście go obejrzeć, gdyż jest piękny. Sama chętnie przyjrzała bym mu się z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprzeciwko jest górka, która umożliwia podziwianie murala w całości.

      Usuń
  3. Jeszcze nie byłam w Łodzi, piękny mural!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pochodzę z Łodzi i nie przepadam za tym miastem, ale mural fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pierwszą osobą, która przyznaje się u mnie na blogu do nielubienia Łodzi!

      Usuń
  5. PS. Zapraszam do Trójmiasta, tutaj jest pełno ciekawych murali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o- to mnie zaciekawiłaś, byłą kilka razy i jakoś nie pamiętam......

      Usuń
  6. Łódzkie murale uwielbiam, kilka mijam codziennie w drodze do i z pracy. Wstyd się przyznać, ale tego konkretnie nie znam. Rzadko zapuszczam się w te okolice Łodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mnie też mój rodzinny Wrocław potrafi zaskoczyć!

      Usuń