czwartek, 23 listopada 2017

PALAZZI di VENEZIA vol.7: PALAZZO MOLIN ERIZZO czyli NA TROPIE WENECKIEGO HARREGO POTTERA ;-)



Kolejny wenecki palazzo, który zwraca uwagę mocnym, nasyconym kolorem oraz gotyckimi ozdobami nawiązującymi do słynnego Pałacu Dożów. Palazzo Molin Erizzo znajduje się po prawej stronie Canal Grande. Wpierw należał do rodziny Molin [XV wiek], a po ślubie Cecylii Molin z Giacomo Erizzo w 1650 roku stał się siedzibą rodu Erizzo. Ostatnim z rodziny był niezwykle, wręcz fanatycznie konserwatywny człowiek, który umierając wydziedziczył swojego syna za zbyt nowoczesny strój- czerwoną pelerynę oraz perukę, na którą moda przybyła z Francji. Nie wziął pod uwagę, że nosi on ją, by zakryć bliznę na czole [Harry Potter!!]. Bardziej wyrozumiały był sąd, który nakazał wpłacić synowi 6000 dukatów na cele religijne dzięki czemu mógł zatrzymać palazzo.
Obecnie Palazzo Molin Erizzo jest własnością państwową, którą wydzierżawia, a nawet oferuje możliwość przekształcenia budynku w atrakcję turystyczną bądź luksusowy hotel.

poniedziałek, 20 listopada 2017

ŁÓDZKIE MURALE v.10: UKRYTE ŹRÓDŁO



Łódź słynie z murali wielkoformatowych, w których specjalizuje się Fundacja Urban Forms. Fundacja nie tylko zaprasza do Polski ciekawych twórców sztuki ulicznej, ale również jest aktywna w portalach społecznościowych oraz lokalnych mediach dzięki czemu kolejne prace są odpowiednio zareklamowane i natychmiast pojawiają się na blogach. Ale w Łodzi można też trafić na street art mniejszego kalibru i szerzej w ogóle nieznany.

sobota, 18 listopada 2017

PARYSKIE KOŁATKI


Moja ulubiona kołatka z Paryża- misterna na równie pięknych, starych drzwiach.

Były już kołatki rzymskie, czas na te ze stolicy Francji. W Paryżu dominowały takie z prostą rączką do stukania w drzwi oraz ozdobnym, ażurowym okuciem. Szczerze mówiąc wydawało mi się, że są one takie same, ale gdy przeglądałam zdjęcia okazało się, że jednak każda jest nieco inna. Czasami były jedyną ozdobą skromnych portali i wtedy ich elegancja była doskonale widoczna z daleka.

czwartek, 16 listopada 2017

PARYSKIE PORTALE v.1: MARS i MINERWA przy 110 RUE VIEILLE du TEMPLE



Czerwony kolor przyciąga spojrzenie, ale od razu widać też przepiękne rzeźbienia.

Jak już wspomniałam w Paryżu na każdym kroku można spotkać przepiękne kamienice i to nie tylko w charakterystycznym stylu art nouveau. To co bardzo często najbardziej rzuca się w oczy to prowadzące do nich drzwi, często bardzo ozdobne, z rzeźbami, stiukami, giętymi kratami czy płaskorzeźbami w drewnie. Portale wraz z detalami typu klamki zawsze lubiłam, a w stolicy Francji odkryłam prawdziwy raj- często idąc ulicą nie przestawałam fotografować :-)

wtorek, 14 listopada 2017

PARYSKA ART NOUVEAU v.2: EROTYCZNE PODTEKSTY na AVENUE RAPP 29



Jednym z najbardziej szalonych przykładów art nouveau w Paryżu jest bez wątpienia budynek przy avenue Rapp 29. Podobnie jak w przypadku domu przy 151 rue de Grenelle [KLIK] jego autorem jest Jules Aimé Lavirotte wraz z min. Alexandre Bigotem, który zajął się ceramiką. Z kolei bogato zdobiony portal zaprojektował Jean-Baptiste Larrive, a wyrzeźbili Messrs Théobald-Joseph Sporrer, Firmin-Marcelin Michelet oraz Alfred Jean Halou.
Budynek powstał w 1901 roku i natychmiast zdobył nagrodę za najlepszą fasadę Paryża. Wzbudzał on wiele kontrowersji, gdyż był upstrzony erotyczno- seksualnymi aluzjami, które w ówczesnych czasach były zrozumiałe dla każdego i w zależności od podejścia budziły uśmiech lub, u osób bardziej pruderyjnych, oburzenie.

niedziela, 12 listopada 2017

MAGICZNY ZACHÓD SŁOŃCA w PARYŻU czyli NASZE SPOTKANIA z TOUR EIFFEL



Szczerze mówiąc nieco obawiałam się wizyty w Paryżu- byliśmy świeżo po Rzymie, który oczarował nas starożytnymi artefaktami dostępnymi na wyciągnięcie ręki. Wiedziałam, że w stolicy Francji będzie inaczej. Czytałam relacje, w których nieodmiennie na plan pierwszy wysuwała się moda i paryski szyk, co nas za bardzo nie kręci. No i pogoda pod koniec października nie przypominała już lata, choć oczywiście było o kilka stopni więcej niż w Polsce. A wieża Eiffla?- czy nie przereklamowana?? Czy zrobi na nas wrażenie jak na milionach innych ludzi? Czy rozczarujemy się jej widokiem i przeżyjemy syndrom paryski jak, podobno, tysiące Japończyków? Przecież właściwie to tylko góra złomu ;-) , w dodatku znana nam doskonale z Internetu czy filmów…..

czwartek, 9 listopada 2017

PARYSKA ART NOUVEAU v.1 czyli SUPER COOL FASADA na 151 RUE de GRENELLE



W moich planach zwiedzania Paryża nie mogło oczywiście zabraknąć secesji, która nad Sekwaną jest znana jako art nouveau czyli po prostu nowa sztuka. Jest zupełnie różna od tego, co mogłam oglądać w Polsce, Budapeszcie czy Rzymie. Ten nurt był zresztą niesamowicie zróżnicowany i w jego ramach egzystowały krańcowo różne szkoły.

czwartek, 2 listopada 2017

PARYSKIE MURALE vol. 1



Pierwszym co zachwyciło mnie w Paryżu, jeszcze w trakcie jazdy busem do hotelu, były … murale! Mieliśmy szczęście zahaczyć o największy paryski pchli targ….. i już tam, w ludzkim rozgardiaszu, dało się zauważyć  przykłady tej ulicznej sztuki, choć dominowały literkowe graffiti. Ale największym- dosłownie!- zaskoczeniem, były potężne murale w 13 dzielnicy, gdzie mieszkaliśmy. Kilka kroków od drzwi naszego apartamentowca.

wtorek, 24 października 2017

ŁÓDZKA SECESJA: ESPLANADA na PIOTRKOWSKIEJ 100a



Łódź to Piotrkowska- najbardziej znana ulica, najczęściej wybierane miejsce spacerów przyjezdnych, miejsce, gdzie można przebierać w lokalach i najeść się po uszy :-) Jednym z takich lokali jest Esplanada- budynek, w którym się mieści zwraca uwagę niecodziennym wyglądem.

czwartek, 19 października 2017

ŁÓDZKIE MURALE v. 9 czyli SZAMAŃSKIE PODWÓRKO na NAWROT 30



Ulica Nawrot [nie Nawrota!] ma ciekawą historię, która sięga XIX wieku i czasów, gdy Łódź stawała się przemysłową potęgą. Fabryki pracowały już pełną parą, do czego oczywiście potrzebowały ogromnych ilości drewna, które beztrosko pobierano z puszczy jaka wtedy szumiała na wschód od rozwijającego się miasteczka. Dziś jej pozostałością jest Park 3. Maja. Jeżdżono do niej traktem zwanym Przejazdem, który potem przemienił się w ulicę Tuwima, a następnie wozy wyładowane drewnem NAWRACAŁY i jechały do fabryk. Stąd nazwa Nawrot, która jak widać utrzymała się do dziś, ale dziś ta ulica prowadzi od centrum, a Tuwima do centrum czyli dokładnie odwrotnie niż w wieku XIX.
Tajemniczy mural na ulicy Nawrot znajduje się na podwórku, do którego dostępu broni brama i niestety łatwo go przegapić.