czwartek, 26 marca 2015

BOSKA OIA na SANTORINI



Bardzo byłam ciekawa Oi, bo to głównie zdjęcia właśnie z tego miasta reklamują Santorini, a nawet cała Grecję. I to reklamują skutecznie, bo są olśniewające. Czytając przeróżne przewodniki przed wyjazdem dowiedziałam się ciekawostki- mianowicie Oia jest miastem wybudowanym od podstaw dla turystów w roku 1956 po trzęsieniu ziemi, w trakcie którego prawie 100% jej zabudowań legło w gruzach. To tyle na temat tradycyjnej greckiej wioski ;-) Podobno też jest regularnie, co roku na wiosnę [w kwietniu] odmalowywana w swoje tak niby charakterystyczne biało- niebieskie barwy. Jestem skłonna w to uwierzyć, bo we wrześniu farba już odchodziła od wielu murków i murów domostw- siadając liczyłam się z tym, że będę mieć pełno przylepionej farby na nogach i spodenkach :-) Słońce mimo września prażyło niemiłosiernie- na pewno było ponad 30 stopni plus brak cienia- ale widoki sprawiały, że nie myślało się o upale :-)

wtorek, 24 marca 2015

PYRGOS na SANTORINI z cyklu Miejsca mniej uczęszczane

 

PYRGOS [pisane też Pirgos] to kolejna miejscowość godna polecenia jeśli ktoś nie chce widzieć tłumów turystów. Przynajmniej we wrześniu- nie wiem jak jest tutaj w lipcu, kiedy Santorini przeżywa szczyt sezonu.

Zaparkowaliśmy samochód blisko ryneczku z rondem- sporym jak na Santorini- i zaczęliśmy się wdrapywać w górę, do części tradycyjnej, najstarszej. I znów zachwyt- klimatyczne uliczki, piękne detale, balkon, na którym każda przechodząca dziewczyna odgrywała Juliet [jedyne co zrozumieliśmy z rozmowy dwojga Azjatów :-)], malutkie i puste jeszcze tawerny [byliśmy wczesnym popołudniem], kościół z niebieskimi kopułami i sklepiki z hmm... wyrobami "rzemieślniczymi". Niestety są to zazwyczaj autentyczne greckie wyroby made in China i identyczne można dostać na całej wyspie.

wtorek, 17 marca 2015

EMPORIO na SANTORINI z cyklu Miejsca mniej uczęszczane


Santorini to najbardziej znana wyspa w archipelagu greckich Cyklad. Zdjęcia pokazują istny raj na Ziemi, nic więc dziwnego, że miliony turystów odwiedzają ten niewielki skrawek lądu na Morzu Śródziemnym. I większość z nich niechybnie kieruje się do Oi- przepięknego miasteczka na czarnych klifach, fotogenicznego niczym najlepsza modelka. Drugą atrakcją jest Fira- stolica Santorini, a kolejnymi czarne plaże Kamari i Perissy. Zazwyczaj właśnie te trzy destynacje są odwiedzane przez turystów, którzy skusili się na jednodniową wycieczkę np. z Krety. 

My spędziliśmy na Santorini 5 dni na samym początku września 2014 roku, dzięki czemu mogliśmy zwiedzić miejsca nie tak popularne, zatłoczone jak Oia czy Fira- choć oczywiście tam też byliśmy. 

ARMENI- CMENTARZYSKO MINOJSKIE koło RETHYMONU

Cmentarzysko w Armeni było naszym pierwszym stanowiskiem archeologicznym odwiedzonym na Krecie. Mimo, iż mało znane to dla miłośników „w...